Ikona Facebooka Ikona gadu-gadu


"Chcesz zajść w życiu daleko, zaprzyjaźnij się z biblioteką” Jakub Jedlak

PostHeaderIcon Wieczór wspomnień o "starym kinie"

Wieczór wspomnień „o starym kinie” spowodował, że sobotnie popołudnie pełne było osobistych wspomnień i wzruszeń. Uczestnicy spotkania poznali ciekawą historię budynku nowej siedziby Biblioteki, który powstał tuż po zakończeniu I wojny światowej i początkowo pełnił rolę teatru.

Wystawiano tam sztuki teatralne, operetki, organizowano spotkania społeczno – polityczne, akademie okolicznościowe. Wyświetlano tu również filmy: najpierw nieme, gdzie widzom przygrywał duet skrzypcowo – fortepianowy, później dźwiękowe. Pierwszym takim filmem był polski obraz wojenny ”Rok 1914”. Po wojnie 1950 - 1980 nastąpił rozkwit działalności kina. Funkcję kierowniczki pełniła Pani Halina Skalska. Sobotni wieczór był też wspaniałą okazją do premiery filmu zrealizowanego przez zespół medialny uczniów LO w składzie: Katarzyna Kiślak, Aleksandra Cieślak , Andrzej Kruszewski, Maciej Wacławski pod kierunkiem Pana Łukasza Chrostowskiego. Film jest zbiorem wywiadów z przasnyszanami, którzy wspominają swoje osobiste historie związane ze starym kinem. Projekcja filmu była pretekstem do snucia wspomnień „na żywo” o miejscu, o ludziach, o wydarzeniach z kinem w tle.Dopełnieniem wieczoru była wystawa plakatów filmowych z II połowy XX w. autorstwa Pana Macieja Żbikowskiego – urodzonego w Przasnyszu artystę grafika.

Maciej Żbikowski studiował w Pradze, Wrocławiu, a później na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Uzyskał dyplom z grafiki w 1960 r. Pracował w studiu animacyjnym i dla wielu tygodników ("Szpilki"," Polska"). Wystawiał bajki satyryczne i rysunki w Warszawie, Rosji, Chinach, Wietnamie i Niemczech. Przedstawione plakaty filmowe to w pewnym stopniu wędrówka przez historię sztuki filmowej, kina polskiego i kinematografii lat  sześćdziesiątych i  siedemdziesiątych. Są samoistnym, odrębnym dziełem sztuki, które przyciąga oko odbiorcy swą urodą, bądź niezwykłością obrazu. Plakaty pochodzą ze zbiorów Pana Waldemara Krzyżewskiego, któremu serdecznie dziękujemy za ich udostępnienie. Miło nam było gościć  na tym wydarzeniu rodzinę Pana Macieja Żbikowskiego. Siostrzenica artysty Pani Joanna Grotkowska – Puścikowska podzieliła się z uczestnikami spotkania rodzinnymi wspomnieniami, których treść – za zgodą autorki - publikujemy poniżej:

Maciej Żbikowski urodził się 85 lat temu w Przasnyszu, tu niedaleko przy ul. Rynek 5.Tak spieszył się na świat ,że akuszerka nie zdążyła na czas.” Wpadł” w objęcia cioci swojego ojca- Stanisławy Żmijewskiej. To ona miała zdecydować, jakie będzie imię chłopczyka. Postanowiła więc nadać maluchowi imię swojego ukochanego męża Macieja Żmijewskiego, który był burmistrzem Przasnysza w czasach zaborów. Zesłany na Syberie przez rosyjskiego okupanta już nigdy nie wrócił. Maciek mając 1 rok przeprowadził się z rodzina do nowego domu przy ul. Zawodzie, gdzie uczył się chodzić. Tam też w wieku 5 lat wykonał własny teatrzyk kukiełkowy, zaprosił rodzinę i wystawił JASEŁKA. Wcielał się w biblijne postaci św. Józefa ,pasterzy, trzech króli, a nawet Heroda. Mówił swoimi rymowankami i modulował głos. Wszyscy widzowie byli zdumieni. Gdy wybuchła II wojna Światowa Maciek skończył 6 lat. Rozumiał już, że nasz kraj został zaatakowany przez Niemcy i bardzo to przeżywał. Czym mógł rysował pogrzeb Hitlera. Te drobne szkice były tak sugestywne, że wszyscy się bali o bezpieczeństwo rodziny, a mieszkali już wtedy z niemieckim dyrektorem nowego banku SPAARKASSE i jego adiutantem. Po wojnie zaczęła się sowiecka okupacja. Maciek miał 12 lat. Rodzice wyburzyli ścianę i zmniejszyli liczbę pokoi, gdyż nie chcieli, aby kogoś znowu dokwaterowano. Ubeckie przesłuchania starszych i rewizja z rozkręcaniem fortepianu w domu wywarły trwałe piętno na życiu naszego artysty. Maciej nie dostał się na Akademie Sztuk Pięknych i podjął prace w PSS w Przasnyszu. W następnym roku dostał się do Wrocławia i rozpoczął studia. Zaprzyjaźnił się tam z Jurkiem Antkowiakiem późniejszym dyktatorem MODY POLSKIEJ. Jerzy był na wakacjach w Przasnyszu. Nasz bohater  wiele  lat szukał własnej drogi w artystycznym rozwoju. Dostał stypendium zagraniczne do czeskiej Pragi, gdzie uczył się rżnięcia kryształów. Niestety miał wypadek podczas pracy i zniechęcił się do tej sztuki. Wrócił do Polski i próbował wzornictwa przemysłowego w Łodzi. Ostatecznie skończył na ASP w Warszawie grafikę u profesora Tomaszewskiego. Zajął  się plakatem filmowym i pracował  jako grafik w wielu czasopismach. W 1963 roku ożenił się z Ewą Kwiecińską – redaktor gazety w Bielsku – Białej , a w 1971r. urodziły się mu bliźnięta Irmina i Bartek. W 1980 roku wstąpił do Solidarności i wkrótce w stanie wojennym stracił pracę. Zaczął zarobkowo malować obrazy. Zwrócił się też do kościoła  i tam otrzymał pomoc. Wiele jego dzieł przedstawia wizerunki świętych. Doczekał się wnuczki Beatki i bardzo przeżył tragiczną śmierć swojego syna. Zmarł w 2011 roku w swoim mieszkaniu, w otoczeniu najbliższych żony i córki. Został pochowany w grobie rodzinnym, na warszawskich Powązkach.

Maciej Żbikowski był skromnym i wszechstronnym artystą, wrażliwym na piękno, kolor, kształt, ruch i dźwięk. Nie dbał o własną karierę i sławę.

Siostrzenica Joanna Grotkowska – Puścikowska,  29.09.2018r.

Wystawę plakatów filmowych Macieja Żbikowskiego można oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej, oddział dla dorosłych (I piętro). Zapraszamy!

 

 

Projekt „Teatr-Kino-Biblioteka:historia jednego budynku”
„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

 



 
Reklama
Reklama

Dzisiaj jest: Poniedziałek
15 Października 2018
Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi
Imieniny obchodzą
Brunon, Gościsława, Jadwiga, Sewer,
Tekla, Teresa

Do końca roku zostało 78 dni.
Zodiak: Waga
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości 
Polecamy też:
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama